Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


Atmosfera Prawdziwego Dźwięku

Historia to dość dawna, bo z czasów, gdy z Emhyrem graliśmy jeszcze w Stormblast. Nagraliśmy demo i wypadało je gdzieś wysłać, by świat poznał ten (jak nam się wtedy wydawało...) genialny materiał. Tylko gdzie? I tu z pomocą przyszedł katalog Pagan Records, a dokładniej ogłoszenie w nim zamieszczone.

"The Atmosphere of a True sound -zine, promotor i wydawca w jednym"

Tym "jednym" był Piotrek Żurawski, a siedzibą jego Kętrzyn. No jak "True.." i do tego trzy w jednym to czego chcieć więcej? Oczywiście wysłaliśmy demo i list i nawet kopertę pentagramem przyzdobiliśmy. Pozostało czekać na odpowiedź. No i czekaliśmy... Miesiąc... Dwa... Trzy... Aż w końcu zapomnieliśmy o sprawie. Smutne... Jednak, jak się okazało, Piotrek potrzebował na napisanie listu pięciu miesięcy i po takim właśnie czasie go otrzymaliśmy. Cóż to był za list!!!

"Taśma została mi dostarczona i przeze mnie wysłuchana."

Jak patetycznie -no ale nie zapominajmy, że to przecież trzy w jednym, czyli Bóg True Metalu! Pomińmy, co mu się podobało w naszej muzyce -grunt, że poczuł nasz "potencjał". Do tego okazało się, że już ma plany wobec nas.

"Posłucha się ich (utworów) na żywo. Kiedyś zagracie te numery na zorganizowanym przez The Atmosphere... lub wspólnie koncercie."

Pięknie! Ale dalej jest ciekawiej. Dowiadujemy się bowiem, że "The Atmosphere... powstało naturalnie, otoczenie nie dało wyboru." Piotrek ma "dość słuchania jak kapele totalnie niemetalowe są nazywane metalowymi." Jak wzorcowy True metalowiec Piotrek nienawidzi pozerów, a w jego oczach tli się bunt.

"Jak się tylko rozejrzę wszystko mnie wkurwia. Pozerzy rozmnażają się jak u siebie."

Myślę, że rodzice Piotrka też rozmnażali się przez "rz" i dlatego ich syn wyszedł z lekka zjebany.

"Pozostawiając muzykę, chodzi mi też nawet o samo życie (którego nawiasem nienawidzę), o którym będę tworzył i poruszał szerokie tematy."

No i dowiedzieliśmy się o co "też nawet" chodzi Piotrkowi. Pozostaje tylko nadzieja, Ze skoro nienawidzi życia to może w końcu je sobie odbierze. Budowę powyższego zdania przemilczę. Zresztą w tej kwestii Piotrek wykazał się poruszając jeden z "szerokich tematów". Jaki to temat? Niechaj True Piotrek przemówi!

"Czym jest zło? Dla wielu (powiem wszystkich) jest to wielki temat, o którym mogliby snuć długie i wręcz bajkowe treści. Ja odpowiem krótko, wystarczająco (do granic) i niepodważalnie. Zło jest dobrem, które przeminęło, które kiedyś było potrzebne, teraz już nie. Zło jest niczym innym jak dawnym niepotrzebnym już i zapomnianym dobrem. Tak więc nie ma dobra i zła. Jest tylko jedna oplatająca wszystko rzeczywistość systemu życia. Życie żeby istnieć musi być takie jakie jest, musi być wojną. Życie to wojna. Życie równa się wojna."

I wszystko jasne... Komentarz zbędny! Dla pewności sprawdziłem, czy w jego adresie nie znalazła się nazwa pewnej instytucji. Nie -to nie adres do szpitala psychiatrycznego. Dziwne... Może nawet tam go nie chcą? Wyjaśnił jeszcze, że "dużo wcześniej chciał odpisać i przez dłuższy czas" i manifestem takim rzucił:

"Pierdolę modę, pierdolę pozerów. Hail metal!"

Krócej by było "Pierdolę siebie", a sens przecież ten sam. Ale nic to. Odpisaliśmy z nadzieją, że jeszcze jakiś "szeroki temat" nam Piotrek przedstawi.

I czekaliśmy... Dłuugo... W końcu stwierdziliśmy, że Piotrek pisze specjalnie dla nas encyklopedię pod wszystko mówiącym tytułem "Czym jest...?", byśmy nie tylko znaczenie słowa zło poznali, ale słów wszelakich. I w końcu po ośmiu (!!!) miesiącach jest! Niestety nie wielka paczka z dziesięciotomową encyklopedią, o której tak marzyliśmy. Dostaliśmy list i podartą, skserowaną kartkę z "zestawem pytań do wywiadu". Piotrek niestety oddarł tę część listu, która zawierała jego wywód -tym razem o bogu (tak wynikało z fragmentu którego nie usunął). Smutne, bo na to przecież najbardziej liczyliśmy. Co tym razem napisał True Sound z Kętrzyna? Otóż uświadomił nas, że "list zawarty poniżej został napisany jeszcze w tamtym roku." Cóż... Więc dlaczego dostaliśmy go w maju tego roku?! "Z powodu, że ciągle mu czegoś brakowało.

"Niedawno jednak pomyślałem, że minęło w chuj czasu (naprawdę zbyt dużo)..."

Naprawdę?! Nie może być!!! Przecież to tylko osiem miesięcy. No ja bym go o myślenie nie podejrzewał, ale co ja tam wiem... Na szczęście dla nas Piotrek "zajrzał do listu i stwierdził, że jednak mu odpowiada".

"Jestem stały w tym co robię, czuję."

Nie wątpię. Znów pominę milczeniem część opisującą naszą muzykę, bo po pierwsze jeżeli ktoś tych demówek nie słyszał to nie ma jak tego skonfrontować ze słowami złamasa z Kętrzyna; po drugie zaś, gdy dostaliśmy ten list Stormblast nie istniał już pół roku, a my zdążyliśmy nagrać pierwsze demo Morhogg, więc ten rozdział niech pozostanie zamknięty. No, może jeden cytacik ciekawy:

"Przesterowana gitara brzmi identycznie jak nieprzesterowana (akustyczna) tyle, Ze ma większe jebnięcie, ale w dalszym ciągu słychać ten sam dźwięk."

Jak widzicie panowie gitarzyści niepotrzebnie wydajemy kasę na efekty gitarowe. Przecież to ten sam dźwięk jest, tylko "jebnięcie" mniejsze. Jak sobie podhłosicie piece to to samo będzie. Cóż -ja tu nie "jebnięcie", ale jebniętego człowieka widzę. I to mocno jebniętego! Na zakończenie listu Piotrek stwierdził jeszcze:

"Wszystko jest z głębi mojego serca." (wzruszające) i "Jakbyście byli w pobliżu "(albo wogóle) to wpadnijcie do mnie." (nie chciej synku, nie chciej...)

A! No i ostrzeżenie: "Uważajcie z ozdabianiem kopert-ludzie z poczty." Można to zrozumieć na dwa sposoby. Albo poczta w Kętrzynie to przykrywka dla Świętej Inkwizycji, albo Piotrek dostał wpierdol od taty za to, że jacyś "szataniści" mu list w kopercie z pentagramem przysłali. Tylko która z opcji jest bardziej prawdopodobna? No i "wywiad", a w nim pytania:

a) "Czy używacie używek od tytoniu zacząwszy na zajebiście twardych narkotykach skończywszy? Jakich i po co, dla czego?"

b) "Jesteście weseli czy ponurzy z was ludzie...?"

c) "Jeżeli postawiłby ktoś przed tobą skrzynkę klasycznostarej polskiej wódki, dając ją tobie w zamian za wypicie flaszki za jednym przechyleniem (jednym razem). Poszedłbyś na to?"

Żaden ze mnie dziennikarz, ale czy tak powinny wyglądać pytania do zespołu, którego muzyki nikt jeszcze nie zna? A może teraz kupuje się płyty mierząc ich wartość nałogami muzyków, a nie materiałem na nich zawartym? Po co pytać skąd jesteśmy, co nas zainspirowało, jak to nagraliśmy, czy co my w ogóle gramy?!

Oczywiście na ten list nie odpisaliśmy. Zaniepokojony Piotrek zadzwonił do byłego perkusisty Stormblast. Ten zaś stwierdził, że właśnie wysłaliśmy do Kętrzyna paczkę z nowym demo. Niestety Piotrek poczeka o wiele dłużej niż my na jego listy, bo nowe demo nie istnieje. Miłego czekania, kurwiu...

I tylko zastanawiam się czasem, ilu podobnych temu kolesiowi idiotów kryje się w metalowym podziemiu rujnując jego wiarygodność swoją bezkresną głupotą.

"The Atmosphere of a True Sound forever !"

Oby nie...

/ Thyssen /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site