Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


Szczecin "DK Slowianin" 20.09.03 Bunder Nekromunda (Polska), Necrose, Golden Pyre (Portugalia)

Od dwóch tygodni oczekiwałem z niecierpliwością na ten dzień. Udałem się tam wraz ze znanymi z hordy Dusk Forest Paganem i Yattamanem. Na miejscu nie było zaskoczeń, można było się spodziewać niskiej frekwencji, bowiem na oko przybyło około stu osób. Impreza, jak to zwykle bywa, zaczęła się z prawie godzinnym poślizgiem. Jako pierwszy na scenę wszedł zespół Bunder Nekromunda. Przyznaję, że ta nazwa była mi do tej pory zupełnie obca, więc z ciekawością czekałem na to jaką muzykę zespół zaprezentuje. Muzycy weszli na scenę w białych zakrwawionych koszulkach oraz maskach, będzie więc grind core. Siedziałem i słuchałem uważnie, na próżno dopatrywałem się czegoś ciekawego w muzyce zespołu. Muzycy bezskutecznie próbowali poderwać publiczność, tylko kilku stało przy barierkach i machało głowami. Ich występ byl dość krótki, nie wiem czy trwał pół godziny. Potem nastąpiła zadziwiająco krótka przerwa na instalację sprzętu i na scenie byli już muzycy z Necrose. A więc mamy tu brutalny, bezkompromisowy death metal, może nie najwyższej klasy, ale warty uwagi. Tym razem udało się poderwać sporą publiczność i rozkręcić zabawę. Zespół zagrał z dużym kopem, był to chyba najlepszy występ dzisiejszego dnia. Oprócz drobnych problemów z wzmacniaczami obyło się bez większych potyczek. Jako ciekawostkę dodam, że zespół z powodu chwilowej nieobecności perkusisty był zmuszony do używania automatu. Wtedy nastąpiła trochę dłuższa przerwa, podczas której dowiedziałem się gdzie można nabyć koszulki oraz płyty i kasety zespołów. Jako że ceny płyt były wystarczająco odstraszające (40 zl), a kasety w dość przystępnej cenie (8 zl), postanowiłem sie bliżej przyjrzeć tym drugim. Był tam spory wybór potrugalskiego death metalu oraz grindu. W końcu zdecydowałem się na "Deity of Carnification" i ucinając sobie krótka pogawędkę z gitarzystą Necrose wręczona została mi kaseta tego zespołu. Po chwili na scenie byli już muzycy z Golden Pyre. Tutaj było już widać wysoki poziom i doświadczenie muzyków, bowiem jest to bardziej techniczny oraz wolniejszy death metal. Co za tym idzie, nie udało się tak rozbawić publiczności jak przy Necrose. Mimo tego miło wspominam ten występ, przyjemnie się go słuchało, a w szczególności miłych dla ucha dość skomplikowanych solówek. 
Misteriun Ekstremalnej Sztuki uważam za imprezę udaną. Ze strony organizacyjnej nie było problemów, no może oprócz tego godzinnego spóźnienia, które i tak wyszło na dobre, bowiem w klubie zdążyło się zjawić o wiele więcej osób. Mogłoby zostać zaproszonych więcej zespołów, wtedy impreza mogłaby być jeszcze ciekawsza. Czekam na kolejne podobne imprezy w Szczecinie, mając nadzieję że będą co najmniej równie udane jak ta. 

/ Sargan666 /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site