Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


MATKA PÓŁNOC

    Rozmawiałem niedawno z kolegą. Siedzieliśmy i mówiliśmy, o wszystkim... Gdy nasza pogawędka przeszła na tematy muzyki zaczęło się robić gorąco, otóż on słucha tylko i wyłącznie jednego zespołu - The Offspring. Powiedziałem mu o Black Metalu, do tego zobaczył jeszcze koszulkę Beherit, ćwieki na ręce i glany - i uznał mnie za idiotę. Normalnie, gdybym nie wiedział kto to, zignorowałbym go, ale, że jest to mój dobry kumpel od lat kilku wdałem się z nim w polemikę. Jest chrześcijaninem i chodzi do kościoła [z własnej woli] a wszystko co odbiega od jego wąskiego schematu, sposobu spostrzegania świata jest złe. Otóż kochane metale, musicie wiedzieć, że długo z nim gadałem, aby zmienić punkt widzenia. Wtedy pokazałem mu teledysk do "Mother North", zaczął bluźnić twierdząc, że Satyr śpiewa jakby mu maczugę w tyłek wsadzali, powiedziałem że widocznie nie rozumie przesłania, nie rozumie o co chodzi w tej pieśni, HYMNIE. Zacząłem mu tłumaczyć, jak ja to odbieram... Skończyło się na krytyce kościoła. Powiedzeniu mu paru ciekawych błędów Biblii, kościoła i w ogóle kleru. Po tej rozmowie jego punkt widzenia lekko się zmienił, szczególnie spodobało mu się twierdzenie, że tak naprawdę 90% ateistów nimi nie jest. Otóż: jeśli jesteś ateistą WALCZĄCYM to tak naprawdę nie jesteś ateistą, bo jak można walczyć z czymś, czego nie ma? Ale to już inna sprawa, mi konkretnie chodzi o to, że zmienił zdanie na temat Norwegów, Black Circle [którego rzekomo nie było...] i w ogóle Satanistów...

    Powiedziałem o co chodzi w "Mother North", moje wyjaśnienie zrozumiał. Ale nadal nie wiedział, nie potrafił swoim chrześcijańskim mózgiem pojąć tego, że coś może być inne... Powiedziałem, przetłumaczyłem tekst. Powiedziałem historię chrześcijaństwa w Norwegii, o tym, że "kościół" niszczył wiarę ludzi dążył do dominacji. Do zysku. Zabijał gdy ktoś nie wierzył w jego nauki i na tym miało polegać "nawracanie"? Zgodził się ze mną, wytknąłem jeszcze Wojny Krzyżowe, zgodził się o-dziwo! Wtedy nastąpił moment, który wręcz musiałem wykorzystać: porównałem to wszystko do wojny światowej, do hitlera, który mordował wszystkich, którzy mu zagrażali, i którzy nie mieścili się w jego małym, bo małym - nie ma co się oszukiwać - rozumie. On nie pojmował, że jest żyd, Polak i jeszcze inny, on widział tylko szfabów. Tylko, i to go zgubiło. To samo czeka kościół, kler też nie widział Pogan - dla niego to był tylko marny pył, który przeszkadzał, jak mucha, która wpada wam do picia... Ale to go zgubi, zobaczycie, ale to temat na inny artykuł i obiecuję wam, że go niedługo napiszę. W każdym razie, porównałem - i co? Chłopak był już na wpół przekonany, że jednak Norwedzy to nie idioci, pozostała kwestia Black Circle. Tą jednak poruszyłem dopiero później, gdy szliśmy do sklepu, bo chciał sobie koszulkę kupić. Powiedziałem: "Ale wiesz co? Za jedno Norwegów trzeba wielbić... I szanować". Zdziwił się nagłą zmianą tematu, ale kontynuowałem: "Chodzi mi o tą organizację, pamiętasz? Przecież to jest piękne, i wiem, że palenie kościołów ci się nie podoba - ale wyobraź sobie, że ktoś daje ci wybór - przyjmiesz naszą wiarę albo zabijemy ciebie, twoją rodzinę i wszystkich do piątego pokolenia wstecz - prawda, że czułbyś się miło? Ale posłuchaj i pomyśl! Co to za ludzie, przecież tak organizacja... To wszystko pokazuje ile człowiek może zrobić w obronie przekonań! Ile można zrobić z nienawiści, dla nich chrześcijaństwo było jak wirus, który wbił się w ich Matkę Północ, oni mimo iż próbowali nie zdołali wytępić go ze swojej ziemi... Jednak to nie zginie dopóki będą, ci, którzy jeszcze wierzą w starych bogów, przecież do tej pory buduje się domy według starych zwyczajów - by Odyn mógł przejechać... To jest przecież piękne!". Zadziałało, uwierzył mi. Sam widocznie wpadł w mały podziw i przy okazji zdziwienie dla mojej jakże poetycko złożonej wypowiedzi, dodałem później jeszcze kilka argumentów i widocznie zrozumiał. Przestał protestować gdy puszczałem sobie "Mother North" choć nadal mówił, że dla niego to chore. Ale przyznał mi rację, że kościół nie jest w porządku... I nigdy nie był. Im nigdy nie zależało na wierze, im zależało na kasie...

    Norwegów trzeba szanować też za to, że jako jedyny naród na świecie tak bezgranicznie kochają SWĄ Matkę Północ. Ich miłość nigdy nie przeminie, gdyż oni SĄ swym krajem. Oni całym sercem i duszą czują to, że należą do tych ziem... Oni są z nimi jednością! Tak jak w wersach:

"Mother North UNITED WE STAND (together we walk)"

    Oni czują, że Norwegia jest ich domem, i nigdy jej nie opuszczą. Nawet gdy ludzkość zginie - to w lasach Norwegii będzie można usłyszeć krzyki dzieci bawiących się w wojowników, to tam, na polach bitwy można będzie zobaczyć duch wojów i niezwykłe okrzyki bitewne [jedyny kraj, który mi kojarzy się właśnie z takim krajobrazem prócz Norwegii to Szkocja, ale o niej kiedy indziej bo sprawa ma się inaczej]. Ten kult matczynej ziemi nie zaginie, nigdy, gdyż oni nigdy nie zapomną, że są z nią jednością, oni będą pamiętać... I dlatego to będzie pierwsze państwo, które zrzuci z siebie kajdany chrześcijaństwa i przywdzieje zbroję wraz z włócznią Walkirii, Norwegia, Matka Północ wypowie wojnę!

/ Ragnar /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site