Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


Tortury - cz. 1

Poniższe informacje mają na celu edukację każdego, zainteresowanego w przyszłości wykonywaniem tortur. Są tu opisane tortury średniowieczne (inkwizycji)  a drugiej części bardziej nowoczesne (Gestapo). Od najprostszych, po najciekawsze i najbardziej wyrafinowane, za które średniowiecznym mistrzom małodobrym należy pogratulować pomysłowości. Ale, gestapowcy też nie zostają daleko z tyłu...
Mam nadzieję, że przykłady klasycznych tortur będą dla wielu osób inspiracją i pozwolą im zrealizować swoje marzenia, wzbogacić swoje życie seksualne bądź wyciągać większą przyjemność w obcowaniu z bliźnimi...

Zacznę więc od czasów dawnych, kiedy to kobiety wdzięcznie siadały okrakiem na drewnianych ostrzach bądź skwierczały na stosach, z mężczyzn robiono w kotle zupę lub sympatycznie kruszono im kości...

Tortury od zawsze były najskuteczniejszą metodą wymuszania wyznań, nie zawsze zgodnych z prawdą. Torturowani wyznawali nie tylko informacje prawdziwe, ale również takie, które zadowoliły by inkwizytora i przyniosły im szybką śmierć (spalenie na stosie naprawdę musiało wydawać się szybkie i bezbolesne, po tak wymyślnych torturach...). Prawda więc jest taka, że inkwizycja mogła wszystko, mogła usunąć każdego kto wydawał jej się nie wygodny - bowiem nie zawsze chodziło o kontakt z diabłem, ale również o politykę, spiski, mówienie publicznie rzeczy w jakiś sposób nie sprzyjających kościołowi, lub wykazujących sprawy które kościół wolałby zachować w tajemnicy.
"Dochodzenie" rozpoczynano więc od demonstracji narzędzi tortur, następnie przepytywano (jak wiadomo inkwizytorzy mieli niezwykle haczykowate języki...). A kiedy to nie owocowało przyznaniem się do winy, rozpoczynały się właściwe tortury...he he... zaprowadzano takiego do sali tortur gdzie entuzjastycznie witał go kat. Oto główne oferty tegoż mistrza:

Ława - do ławy przywiązywano nogi i ręce i powoli rozciągano ciało. Pod plecy podkładano skazanemu jeża, czyli wałek obity kolcami, który rozszarpywał ciało.
Często polewano ciało gorącym woskiem lub oliwą, a niektórzy bardziej finezyjni kaci lubili polewać je spirytusem i podpalać, lub wyrywać kawałki ciała obcęgami. Zdarzało się też, że gorącą oliwę wlewano też do gardła.

Trzewik - wkładano stopę skazanego między dwa spore kawałki drewna, następnie kat wbijał kliny, deformując stopę.

Rękawice - wieszano delikwenta na kajdanach wbitych w ścianę nad jego głową, a następnie kopano pod nim dołek, by mógł wisieć.

Łaskotki - to tylko pozornie łagodna tortura, gdyż łaskotano skazańca tak długo, aż zaczął poważnie błagać o litość...

Krzesło czarownic (tron dziewiczy) - panie przywiązywano do krzesła nabijanego kolcami, które wcześniej podgrzewano.

Gruszka - narzędzie wkładane w różne otwory ciała. Gruszka dzialała podobnie jak parasol. Wkładana do ust, zatrzymywała krzyk torturowanych. Istniały specjalne wersje nabijane kolcami, które kaleczyły ciało i narządy wewnętrzne. By ukarać więźnia za pomówienie, oszczerstwo używano gruszki doustnej, natomiast do wymierzania kar za stosunki płciowe z Szatanem lub tez jego uczniami stosowano wiekszą gruszke dopochwowa. Gruszek doodbytniczych uzywano wobec homoseksualistów (Ciekawostka dla tych, którzy chcieliby pójść śladami Barda Fausta) oraz winnych zbrodni sodomii.

Żelazna dziewica - stosowana często przez słynną hrabinę Bathory, skrzynia w ksztacie i rozmiarach człowieka, wnętrze wyłożone kolcami. Zamykano go w środku, a kolce ułożone były tak, by kaleczyć ale nie powodować śmierci. Były też takie wersje, że kolce nie dotykały nawet człowieka, stał on między nimi aż do utraty sił. Jak już się zmęczył nieruchomym staniem, opierał się o kolce.

Kołyska Judasza - Skazańca sadzano na szczycie piramidy, opuszczając go na stalowe lub drewniane ostrze. Uważano przy tym by ostrze zagłębiło się u mężczyzn w odbycie, a w przypadku kobiety w pochwie. Osoba torturowana częstokroć mdlała z bólu, a wówczas cucono ją i kontynuowano torturę.

Zgniatacz głowy - Głowę ofiary umieszczano między belką dolną, a metalową czaszą, wykonaną z żelaza i zaopatrzoną w mechanizm śrubowy. Jego przykręcanie powodowało stopniowe uszkadzanie głowy. Najpierw zgniatane były szczęki i kości policzkowe, a następnie puszka mózgowa. Z czasem, instrument ten stracił znaczenie uśmiercające na rzecz środka do wydobywania zeznań. Ofiary wyrażały chęć współpracy już po kilku obrotach śruby (LESZCZE....)

Oprócz tego stosowano jeszcze łamanie skurwiela kołem, którego chyba nie trzeba opisywać, wbijanie skurwiela na pal (YAAAAHAHA!!!!), w przypadku którego działała siła ciężkości, powodująca że skurwiel sam się na niego wbijał, zakopanie skurwiela żywcem, czy też gotowanie w wielkim kotle "zupy ze skurwiela po inkwizytorsku".

Często, po zainstalowaniu już któregoś z wymienionych, albo innego narzędzia tortur, kat i jego pomocnicy pozostawiali je na dłużej, ustawione tak by sprawiało ból, oraz siadali za stołem posilając się lub pijąc alkohol. A kiedy impreza trwała w najlepsze, skazany skręcając się z bólu a zapewne także z głodu i pragnienia, patrzył się na ucztujących.
W przypadku czarownic, nie stosowano raczej narzędzi (oprócz w/w Dziewiczego Tronu), lecz przywiązywano je choćby do ścian, przedtem obnażano, a kat robił z nimi co chciał (no, jednego nie mógł z nimi robić, bo było mu to zabronione, ale nie wątpię że miał często na to ochotę) - tj. polewał spirytusem i podpalał, kaleczył, wpychał drewniane lub metalowe drągi w pochwę i odbyt itd.
Podsumowując, w średniowieczu ludzie mieli fantazje nie tylko do bogurodzic, kary boskiej i innych badziewi, ale również do naprawdę przedniej zabawy.

Ciąg dalszy nastąpi...

 / Impaler /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site