Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


Saltus, Sunwheel, Infernal War
Warszawa Paragraf 51, 9.04.2003

9 kwietnia w warszawskim klubie Paragraf 51 odbył się koncert trzech zespołów, reprezentujących rodzimą, podziemną scenę black metalową. Miejsce wprost idealnie stworzone do tego typu występów, dosyć sporo wolnej przestrzeni dla publiki, a i nagłośnienie całkiem przyzwoite. Muszę przyznać, że jak dotąd nie miałem przyjemności oglądania żadnej z tych kapel na żywo. Moja ciekawość miała być wkrótce zaspokojona...

  

Jako pierwszy na scenie pojawił się stołeczny Saltus. Zespół istnieje od 1997 roku, kiedy jeszcze razem z Wojnarem zapoczątkował swoją działalność. Zetknąłem się z tą kapelą już kilkakrotnie, głównie za sprawą poprawionego przez niemiecką wytwórnię Mercilles records materiału “Slavonic Pride”. Już wtedy wzbudzili moje zainteresowanie. Muzyka była bardzo obiecująca. Częste zmiany tempa, melodyjna gitarowa ściana, czytelny agresywny wokal i teksty po polsku. Nie rozczarowałem się. Na żywca chłopaki brzmią równie dobrze co w studiu. Występ można było oceniać po reakcji publiczności, pod sceną kotłowało się przez dobre pół godziny. Jakościowo dźwięk nie wypadł najgorzej, jak na możliwości sprzętowe muzyków i wyposażenie klubu. W końcu to underground i nikt z około 200 przybyłych gości nie spodziewał się klarownego brzmienia. Saltus znakomicie rozgrzał tłum, a moim zdaniem wypadł najlepiej z całej trójki wykonawców.

Po dość krótkiej przerwie nastał czas na występ Sunwheel. O ile mi wiadomo jest to naprawdę świeży warszawski band, choć nie brakuje w nim doświadczonych muzyków. Liderem i wokalistą grupy jest Piąty znany z wcześniejszych występów w grupie Kataxu (perkusja Mittlof z Hate). Zespół szykuje się do wydania demo, podobno sumptem jakiejś zagranicznej wytwórni. Set zaczął się bardzo spokojnie nastrojowym brzmieniem klawiszy, niczym jakiegoś wojennego hymnu, by zaraz potem zaskoczyć publikę agresywnym kawałkiem w blackowej oprawie. I tak już zostało do końca. Podniosły ton tych dźwięków kojarzył mi się ze stylem grania zespołów z połowy lat 90. Szkoda tylko że akustyk tak bardzo ściszył klawisze, prawie całkowicie okradł muzykę z melodii. Mnie osobiście bardzo jej brakowało. Przydałoby się także chociaż jedno gitarowe solo. W Sunwheel tego wieczoru po raz pierwszy wystąpił Piotrek na drugim wokalu. Jego mocny ryk kontrastował ze sposobem śpiewania Piątego, ale muzyce wyszło to na dobre. Żałowałem także tego, że muzycy grali bardzo krótko, niecałe 20 minut. Publika wyraźnie żądała dłuższego występu. Cóż, poczekamy - zobaczymy, ekipa z Sunwheel zapowiedziała rychły powrót...

Nastąpiła kolejna, tym razem dłuższa przerwa i wreszcie na scenie zainstalował się Infernal War. Muszę się przyznać do tego, że nie znałem tej kapeli i nie udało mi się znaleźć nic na ich temat. Członkowie zespołu, jako jedyni dzisiejszego wieczoru wystąpili w makijażach. Zagrali ekstremalnie agresywny black w stylu Marduk. Set wykonany bardzo profesjonalnie i z jajem, chociaż przez jakiś czas słychać było nie miłe dla uszu sprzęgi (raczej wina akustyka). Szczególnie przypadł mi do gustu potężny wokal frontmena, mimo tego że dopiero w drugim kawałku jego gardło dostatecznie się rozgrzało. Śpiewał całkowicie po polsku. Podczas ich występu tłum pod sceną lekko stopniał, ale za to pojawiła się większa liczba długowłosych fanów. Infernal War zagrali długo i dali z siebie 100% możliwości. Z pewnością uda im się rozgrzać fanów podczas wspólnej trasy z Thy Disease.

Aryan black metal night można zaliczyć do udanych imprez. Podobno mają nastąpić kolejne edycje imprezy. Dobrze że w ogóle istnieje jakiś przegląd kapel z warszawskiego podziemia. Przydałoby się ujrzeć na nim większą liczbę fanów. Usłyszałem kawałek dobrej, ciekawej i zagranej z pasją muzy. Polecam.

/ Develin /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site