Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


SŁUCHANIE MUZYKI.

Warto byłoby zacząć jakimś cytatem, najlepiej greckiego filozofa, ale żem prosty człek to będzie od razu na temat.
Muzyka ( ta inteligentna) niesie ze sobą konkretne emocje, odzwierciedla duszę twórcy.Jest tworzona z wielu powodów, aby wyzbyć się nadmiaru emocji lub by rozbudzić w słuchaczu uczucia.Zresztą nie wnikajmy, grunt,że emocje w dobrej muzyce występują namacalnie. A jak to się ma do tematu? Ano tak, że muzyka to nie zbiór dżwięków,a arcydzieła, które trzeba czcic, szanować i otaczać kultem. Muzyki się niesłucha podczas wykonywania miliona innych czynności! To nie powinien być hałas przygrywający podczas odrabiania pracy domowej czy zmywania naczyń. Czy wyobrażacie sobie słuchać "Anthems..." i jednocześnie wykonywać dowolną inną czynność?! Toż to profanacja. Przykład Emperora nie poadł przypadkiem. Dzieła właśnie tego zespołu nadają się tylko i wyłącznie do bezpośredniego odbioru. Te dżwieki tworzą spójną całość, którą należy kontemplować, aby wyłowic wszystkie niuanse, detale i wątki mistrzów. Należy wgłebic się w dżwięki i pozwolić by nie zjmowało nas nic innego...
Największym dla mnie nieporozumieniem byłoby słuchać jednego utworu( nie piosenki!!!) zespołu, który albumem przkazuje jedną spójną wizje.Po jednym utworze o muzyce nie możemy się obszernie wypowiadać na temat twórczości, aograniczyć się do banalnych stwierdzeń typy genialny riff, fajna melodia, ciekawa linia wokali ( mniej inteligentni wypowiedzieć się mogą : niezła masakra lub i on tak wtedy { adekwatna onomatopeja}).Szczytem bezczelności jest nazwanie jakiejś prawdziwie arcymistrzowskiej kompozycji kawałkiem lub ( o zgrozo) piosenką. Piosenki są w telewizja, a muzyki , którą lwia część czytających preferuje, tam nie ma.
A teraz szczegóły jak lepiej słyszeć muzykę.Osobiscie polecam słuchawki, wtedy mamy pewność,że usłyszymy wszystkie detale skryte wcześniej.
Ważnym elementem jest to byśmy czuli się komfortowo i otwarli nie tylko uszy, ale i duszę na kawalkadę dżwięków.Dość ciekawym sposobem na niezapomniane wrażenia jest poobiednia drzemka, gdy sobie coś włączymy ( co dziwne toeretycznie godzi to w moją wcześniejszą wypowiedż). Ja trwam w takim dziwnym półsnie jednocześnie śpiąc,ale i słysząc wszystko ( raz, gdy słuchałem "Ballad" KATA przyzwyczajony do niewielkiej głośniosci i agresywności utworów przysnąłem , ale jakie było moje zdziwenie, gdy omało nie spadłem z łoża, gdy rozpoczęła się właściwa część " Łza Dla Cieniów Minionych" a wraz ze słowami " Okręt mój płynie dalej.." mogłem zapomnieć o powrocie do błogiegopółsnu).Nie polecam natomiast słuchanio-spania nocą, gdyż co słabsi odpłyną w objęcia Morfeusza i zapewne obudzą się wraz z końcem płyty.
Powyższy tekst ma służyć jedynie pomocy w dokładnym egzaminowaniu muzyki, którą zapewne wszyscy kochamy, bo czyż jest inaczej jeśli jesteśmy w stanie dla Muzyki poświęcić tyle rzeczy. To, że "nasza" muzyka nie trafia w szerokie grono odbiorców stawia nas na lepszej pozycji, gdyz jeśli wystarczająco dobrze znamy dzieło i umiemy złożyć w miarę składną wypowiedż na jego temat może to zatkać niedowiarków ,dla których Metal to tylko hałas.

Autor pragnął pozostać anonimowy(i widzicie co żeście narobili! - przyp.DF)

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site