Las o Zmierzchu - www.df.glt.pl Black Metal

Aktualizacje


Dimmu Borgir biletem do piekła?

Z góry informuję, iż ten artykuł nie ma za zadanie obrony tego zespołu, a tylko opisać jaką rolę sprawuje. Nie mam zamiaru wpajać, że taki Dimmu Borgir to kapela nie chcąca grać dla pieniędzy, bo nawet ja w to nie wierzę. Więc dlaczego o niej piszę? Gdyż po prostu jest ona takim biletem do piekła.

Co to jest Dimmu Borgir? Te pytanie jest zazwyczaj bez celowe, bo niektórzy ze względu na pogardę nie odpowiedzą, gdyż nie chcą sobie kalać ust tymi dwoma wyrazami. Czemu? Zostało powiedziane, że zespół dał dupy i gra pop-black aby zbierać kasę. Ja temu nie zaprzeczam.
Co do stwierdzenia "danie dupy", to można się z nim spotkać w stosunku do różnych kapel, np: Immortal, MayheM, Satyricon, Behemoth, Gorgoroth, Samael, Borknagar, Darkthrone, Summoning. Czy to oznacza, że trzeba te zespoły opierdalać na każdym kroku? Ależ oczywiście, że nie! Przecież MayheM, Darkthrone, Immortal to początki, legendy, itd. I dlatego nie można ich nie lubić? Powiesz: "Jebać MayheM" i czekasz na siekierę w ciemnej uliczce. Oczywiście, to rozumiem, bo MayheM coś zapoczątkował, ale Samael? Znam takich co powiedzą: "Samael?! Przecież to komercja! Dali dupy..." lecz na pytanie co słyszał, to powiedział, że kumpla. Bądź Borknagar - znam po części teraźniejszość i przeszłość tegoż i widzę potężną różnicę. I właśnie o to mi chodzi. Początek. Nie sądzę, abym tylko ja miał taki pociąg do debiutów, aby poczuć tą magię. Jak się ma Black Metalowy debiut Darkthrone do Plaguwielder, albo "Deathcrush" do "Grand Declaration of War"? Z tego co widzę, wszędzie jest napisane: "Niestety, skończył się Darkthrone, który znaliśmy za czasów "A blaze in the Northern Sky". I w tym momencie doszedłem do głwównej myśli. Jeżeli mógłbym to przytoczę tylko skromny fragment mojego życia. Jakieś półtora roku temu słuchałem zupełnie innej muzyki, w końcu w pędzie za "hałasem" kupiłem sobie (uwaga) Cradle Of Filth. Z resztą pierdole teraz ten zespół. Jak można zauważyć, większość "blaków" słucha tegoż na przemian z Dimmu Borgir. Ja też postanowiłem sobie Borgira zakupić. Muzyka zbytnio się nie różniła. Z czasem jak tym drugim zacząłem się interesować, zakupiłem sobie debiut (no reedycję - zawierającą pierwszy album jak i demo). Nie jestem w stanie podać jakiegoś przykładu, porównania jak zespół wtedy grał - mogę tylko powiedzieć, że nie szybko, a wolno i "klimatowo". Jednak co było dla mnie nowością, co mnie zachwyciło - dźwięk. Ha. Jak wiadomo w tych "nowych" produkcjach JAKIEGOKOLWIEK zespołu brakuje tego pogłosu, szumu, wycia, coś czego Black Metal nie powinien utracić. Jednak się stało. Ale to może kiedy indziej. I ten właśnie dźwięk mnie omotał, potem tylko net i szukać czegokolwiek z porównaniami do albumu "For All Tid" - tak poznałem nazwy jak MayheM, Immortal, Darkthrone, Emperor. Po prostu True Black Metal. I właśnie, taki Borgir był momentem przełomowym w moim marnym życiu. Nie oznacza to, że mu za to dziękuję -ha! jestem niewdzięcznikiem, bo moje osobiste podejście się zmieniło - ale to tylko dlatego, bo w pewnym momencie zrozumiałem, o co dokładnie chodzi, jak oni pokierowali swoją muzykę. Jednak, po mimo moich uprzedzeń, często wracam do tego albumu, który stał się moim biletem do piekła. 

 / Skogen Glemt /

Powrót do strony głównej

Black Metal & Dark Poetry Sui-Site